Egipski stan świadomości

IMG_3970

Zamykając oczy, mogę bez trudu przypomnieć sobie mój pierwszy egipski wschód słońca. Ciepły piasek pieszczący stopy, delikatny wiatr od morza, który jakby na przywitanie delikatnie muskał twarz. Każdy promień słońca zalewający kolejny fragment egipskiej ziemi. Mam to szczęście, że w każdej, nawet najgorszej, chwili potrafię ten moment przywołać.

 

Zawsze marzyłem o podróży do Egiptu. Jako dzieciak zaczytany w opowieściach podróżniczych, z lampką pod kołdrą, poznawałem świat Howarda Cartera — odkrywcy grobowca Faraona Tutenchamona. Poznawałem ten nierealny i tak odległy dla mnie świat. Jego magię, piękno, dzikość i wszystkie tajemnice. Oczyma wyobraźni widziałem siebie spacerującego po pustyni, odkrywającego to wszystko, czego nie miał szczęścia odkryć ktoś inny. Oczywiście chciałem być kolejnym Howardem Carterem. Wierzyłem, że tak się właśnie stanie. Cóż, życie jest życiem i ma to do siebie, że weryfikuje wszystkie nasze dziecięce marzenia, nakładając na nas obowiązek życia tu i teraz. Archeologiem i odkrywcą nie zostałem, przynajmniej nie takim na miarę legendarnego odkrywcy.

Kiedy pierwszy raz postawiłem stopę na egipskiej ziemi, byłem ogromnie wzruszony. Oto miejsce moich marzeń staje przede mną otworem. Wiedziałem, że już nic nie zatrzyma głodu poznania, dotknięcia, poczucia wspólnoty. Egipt i ja wreszcie poznaliśmy się osobiście. Byłem już wtedy dorosłym, dojrzałym człowiekiem. Widać, do pierwszego spotkania musiałem dorosnąć i dzisiaj wiem dlaczego.

Kiedy słyszę, że któryś z moich znajomych wybiera się w tamtym kierunku, zawsze pytam, co wiesz o miejscu, do którego jedziesz? I po co faktycznie tam jedziesz? Odpowiedzi są bardzo różne. Zobaczyć piramidy. Poleżeć na plaży. Poznać rafę koralową. Oczywiście Egipt gwarantuje to wszystko, ale przecież Egipt to nie tylko plaża, rafa i drinki z palemką. To kolebka cywilizacji i miejsce, które w każdym swoim fragmencie przesiąknięte jest historią. Tutaj możesz tej historii dotknąć, poczuć ją, poznać. Na własne oczy przekonać się o potędze cywilizacji, która przetrwała tysiąclecia, która daje dowód, że nie wszystko w naszym świecie przemija. Egipt jest wieczny.

Warto, wybierając się w pierwszą podróż do tego wspaniałego kraju, poznać nieco jego historię. Przygotować się mentalnie do tej podróży, poczuć jego magię. Wiem, że uczyni to Waszą pierwszą podróż niezapomnianą i rozbudzi miłość, która, jak moja, pozostanie częścią Was i już na zawsze połączy z tym odległym miejscem.

Jednym z dobrych tytułów jest książka Anny Świderkówny Życie codzienne w Egipcie greckich papirusów — ta pozycja pokaże Wam związki Egiptu z kulturą starożytnej Grecji. To opowieść wybitnej znawczyni papirusów, Egiptu, epoki greckich Ptolemeuszów, czasów hellenistycznych, a także Biblii i Ewangelii. Książka przybliża zapomniany już nieco, a jednak świecący wciąż nieprzemijającym blaskiem, świat hellenistycznego i wczesnochrześcijańskiego Śródziemnomorza. Przecież Egipt i cały starożytny świat nierozerwalnie połączony był właśnie z Grecją. Nauczycie się odnajdywać w opowieściach, architekturze i kulturze ślady przeplatających się kultur, ich współistnienie.

Czytelnikowi, który woli dramatyczne zwroty akcji i pozycję rodem z amerykańskich filmów przygodowych, polecam legendarną już książkę Bogowie, groby i uczeni wspaniałego C.W. Cerama. To swoista biblia archeologów, podróżników i studentów kierunków historycznych. Napisana łatwym, przyjemnym językiem. Niby książka naukowa, a czyta się ją z lekkością powieści przygodowej. Przyznam szczerze, że jest to jedna z książek, która zasiała we mnie ziarno odkrywcy. Jako ciekawostkę dodam, że została ona wydana po raz pierwszy w języku polskim w 1958 roku i po dziś dzień doczekała się wznowień i kolejnych wydań. Lepszej reklamy nie trzeba.

Planując swoją pierwszą lub kolejną podróż, warto zaplanować to, co faktycznie chcecie zobaczyć. O ile nie wymyśliliście wyłącznie smażenia się na plaży i degustacji miejscowych drinków, zróbcie plan podróży. Znajdziecie wiele informacji o wycieczkach fakultatywnych, kierunkach, do których należy się udać, żeby w ogóle poznać choć namiastkę historii. Oczywiście nie da się zobaczyć wszystkiego i miesięczna podróż to zdecydowanie zbyt mało, ale przynajmniej poczujecie to miejsce i być może zakochacie się w nim na dłużej.

Warto również pamiętać o tym, że Egipt jest znakomitą bazą wypadową do miejsc położonych w bliskim sąsiedztwie. Stąd najłatwiej dotrzeć do Jordanii, w której czeka na Was Petra. Petra leży w południowo-zachodniej części obecnej Jordanii. Położona jest na terenie wyżynnym, półpustynnym, wśród skał ciągnących się na odległość ok. 1,6 km ze wschodu na zachód i z północy na południe, będących zachodnią częścią masywu Dżabal asz-Szara. Dolinę Petry przecina koryto rzeki okresowej — Wadi Musa. Jej dopływy okalają płaskowyże, na których rozrosło się antyczne miasto Nabatejczyków. To kierunek obowiązkowy. Wycieczki z Polski do Jordanii nadal są dość kosztowne, natomiast podróżując tam z Egiptu, możecie sporo zaoszczędzić. Podobnie, jeśli chodzi o Izrael, ale myślę, że konkretne kierunki warte poznania podczas pobytu w Egipcie to temat na kolejny artykuł.

Ktoś kiedyś powiedział, że poznając jedno arabskie państwo, poznacie je wszystkie. Uważam, że to wyjątkowo nietrafione stwierdzenie. Oczywiście piasek, plaża, morze wszędzie są do siebie podobne, ale każde z miejsc ma swoją odrębną i piękną historię, którą należy poznać. Nie ma współczesnego świata bez Egiptu, nie ma jego historii. Egipt miał i nadal ma ogromy wpływ na sztukę, architekturę i kulturę wielu narodów. Jego wielką historię poznajemy już w szkole, uczymy się o cywilizacjach w oparciu o trwające do dziś ślady ich działalności i rozwoju. To nasza historia tak jak historię Egiptu tworzyli Polacy . Wystarczy wspomnieć świątynie Belid El Wali, która została uratowana przed zalaniem jej wodami jeziora Nassera. Tę świątynię przenosili Polacy.

Egipt to kraj wielu narodów, wyznań, kultur. Łączą się tutaj, współistnieją i uszlachetniają przestrzeń tego wspaniałego państwa, którego granic nie da się ściśle określić, bo granice Egiptu kreśli jedynie nasza wyobraźnia. Warto o tym pamiętać, dotykając po raz pierwszy ciepłej egipskiej ziemi.

 

Hubert Stanisław Bisto

fot. Marek Najberg

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>